Poland
This article was added by the user . TheWorldNews is not responsible for the content of the platform.

Węgry brunatnieją. Mówią: Europa to nie nasza sprawa

Orbán znów powiedział to, co wielu Węgrów myśli: niech się tam Słowianie mordują, my jesteśmy z innego świata.

Kiedy w 89. minucie meczu ze Slovanem Bratysława trzeciego gola dla budapeszteńskiego Ferencvárosu strzelił Adama Traoré, a w doliczonym czasie słowacką drużynę dobił czwartą bramką Aïssa Laïdouni, wśród ubranych w czarne koszulki kiboli z Brygady Karpackiej wybuchła ekstaza. Był 27 lipca i Ferencváros wyrzucał z eliminacji Ligi Mistrzów drużynę z miasta, które po węgiersku nazywa się Pozsony i przez wieki należało do Królestwa Węgier. Ferencváros to drużyna, gdzie etniczni Węgrzy stanowią mniejszość, połowa zawodników ma niebiały kolor skóry, zwycięstwo dali jej Malijczyk i Tunezyjczyk. Brygada Karpacka z kolei to ekipa ultrasów wsławiona rasistowskimi okrzykami pod adresem piłkarzy o niearyjskiej urodzie. W Europie budzi obrzydzenie i strach, na Węgrzech uznawana bywa za emanację węgierskiego patriotyzmu.

***