Poland
This article was added by the user . TheWorldNews is not responsible for the content of the platform.

Premier nocą odleciał na Twitterze, co dostrzegli internauci. "Piłeś? Nie pisz"

Wystąpił problem z uruchomieniem strony. Zainstaluj nowszą przeglądarkę

Premier Mateusz Morawiecki w środę późnym wieczorem zamieścił na Twitterze wpis, w którym uderzył w opozycję. O ile sam zamysł nie jest niczym nowym, tak treść przekazu premiera bulwersuje internautów i polityków innych frakcji. Na tweeta Morawieckiego spotkał się z mnóstwem odpowiedzi osób, które nie mogły uwierzyć w to, że szef rządu pozwolił sobie na tak szokujące słowa.

Premier Mateusz Morawiecki w środę późnym wieczorem zamieścił na Twitterze wpis, w którym uderzył w opozycję. O ile sam zamysł nie jest niczym nowym, tak treść przekazu premiera bulwersuje internautów i polityków innych frakcji. Na tweeta Morawieckiego spotkał się z mnóstwem odpowiedzi osób, które nie mogły uwierzyć w to, że szef rządu pozwolił sobie na tak szokujące słowa.

Chcesz czytać naTemat.pl bez reklam i personalizować portal? Załóż konto 'Twoje naTemat'

Oburzenie po wpisie Morawieckiego na Twitterze

"Wyprowadziliśmy Polskę z dziadostwa, nie umiecie rządzić, jesteście partaczami" – w taki oto sposób Morawiecki nawiązał do poprzednich rządów PO-PSL, czym chciał dopiec obecnej opozycji.


Słowa, jakich użył premier, zszokowały nie tylko internautów, ale również osoby publiczne. Wśród komentarzy nie brakuje opinii dziennikarzy, działaczy czy polityków, w których wyrazili swoje niedowierzanie z działania szefa polskiego rządu.

"Czy to jakieś parody konto?" – dziwiła się Agnieszka Pomaska.

"Byłam pewna, że to fejk konto. Nie - to premier Polski napisał. Pan już 8 lat rządzi. Takiego dziadostwa nie było nawet za komuny" – napisała z kolei Magdalena Filiks trafnie zauważając, że parlamentarzyści z obecnej opozycji od blisko dekady nie mieli wpływu na polską politykę.

"Oj, a co tu się porobiło?" – ironizowała z kolei Agnieszka Burzyńska, dziennikarka "Faktu".

"Wprowadziliście ukraińskie zboże, wprowadziliście nielegalnych migrantów, wprowadziliście ruski węgiel, jesteście beznadziejni" – wypunktował rząd PiS-u Michał Kołodziejczak z Agrounii.

Nie zabrakło również docinek nawiązujących do późnej pory, o której premier Morawiecki zamieścił swojego kontrowersyjnego tweeta.

"Czy premier wie o tych postach?" – skwitowała Karolina Hytrek-Prosiecka z Gazety.pl.

"Piłeś? Nie pisz…" – W podobne tony uderzył rzecznik PO Jan Grabiec.

Minister Sellin tłumaczy wpis Morawieckiego

Dzień po zamieszczeniu kontrowersyjnego wpisu przez premiera głos w tej sprawie zabrał wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. Polityk Prawa i Sprawiedliwości w czwartek rano gościł na antenie telewizji WP. Podczas wideorozmowy z redaktorem prowadzącym program został zapytany, jaki zamysł miał Mateusz Morawiecki, przekazując swoje stanowisko w tak emocjonalnych słowach.

Jak stwierdził Sellin, premier chciał porównać 8 lat rządów PiS z okresem, gdy władzę w Polsce sprawowała koalicja PO-PSL.

– To porównanie jest bardzo niekorzystne dla naszych poprzedników. Pod względem rozwoju gospodarczego, poziomu bezrobocia czy wzrostu zamożności Polaków – powiedział wiceminister kultury.

Dziennikarz WP zwrócił uwagę, że Jarosław Sellin jest w stanie przekazać te same informacje, jednak w niekontrowersyjny sposób, w odróżnieniu do Morawieckiego.

– Panie redaktorze, pan wie, co to jest X, czyli dawny Twitter – mówił polityk PiS – Wpisy tam są krótkie, żeby wywołać dyskusję. Ta powstała, i o to chodzi.

Burza po wpisie Morawieckiego

To kolejny raz, gdy wpis premiera w mediach społecznościowych budzi skrajne emocje wśród opinii publicznej. Jak pisaliśmy w naTemat, w kwietniu br. Mateusz Morawiecki poruszył na Twitterze sprawę mordu katyńskiego razem z katastrofą prezydenckiego tu-154 w Smoleńsku.

"W tym roku Poniedziałek Wielkanocny ma dla Polaków szczególny wymiar. To właśnie dzisiaj przypada 83. rocznica Mordu Katyńskiego i 13. rocznica Katastrofy Smoleńskiej" – napisał wówczas premier.

Burza, która rozpętała się pod postem premiera, nie tyle dotyczyła słów Morawieckiego, ile zdjęć do nich dołączonych. Jedno przedstawiało ofiary zbrodni katyńskiej wydobyte z sowieckich dołów śmierci, drugie natomiast pokazywało resztki samolotu polskiej delegacji w Smoleńsku w 2010 r. Na tym zdjęciu można było dostrzec ciała ofiar katastrofy, a właściwie ich szczątki, na co wiele osób uznało za oburzające.