Poland
This article was added by the user . TheWorldNews is not responsible for the content of the platform.

Marek Isański: NSA nie może uciekać od problemów, które stworzył

Obywatel będzie miał jedynie potencjalne prawo do odzyskania zabranych mu pieniędzy, ale w tym celu będzie musiał uruchomić odpowiedni tryb prawny: złożyć wniosek o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną. Ten tryb dla prawie wszystkich będzie bezskuteczny, z powodu przepisów o przedawnieniu.

Oczywiste jest, że uzależnienie przyznania zwolnienia z podatku osobom spełniającym kryterium materialne – ponad rocznego zameldowania – od spełnienia warunku jakim było złożenia oświadczenia o tym fakcie to nielogiczność, to postawienie prawa na głowie. Zwłaszcza, że ten warunek był nierealizowalny, bo był on ukryty przed obywatelami w przepisach przejściowych a nie w ustawie podatkowej oraz - co równie ważne - minister finansów, będąc do tego zobowiązany, nie przygotował wzoru i treści takiego oświadczenia. Nie można więc żądać złożenia oświadczenia, gdy nie było urzędowego wzoru takiego dokumentu. Tak jak nie może nauczyciel karać za nieodrobienie pisemnego zadania domowego, gdy zabrał wcześniej uczniowi teczkę z zeszytami i przyborami do pisania.

Masowa zaś skala okradania obywateli – ulgowiczów meldunkowych - z majątku i odmowa stwierdzania nieważności decyzji nakładających taki pseudo podatek jest potwierdzeniem, że najwyższy już czas na dokonanie przez sąd głębokiej korekty własnego podejścia do tego czym jest rażące naruszenie prawa w decyzjach podatkowych. NSA powinien jak najszybciej zmienić/naprawić podejście, które bezrefleksyjnie zostało w całości przeniesione do postępowania podatkowego z postępowania administracyjnego i tam się co do zasady sprawdza. W postępowaniu podatkowym jest jednak inaczej, bo podatki są obiektywne, organ nie ma żadnego luzu decyzyjnego. Dlatego należy stwierdzać nieważność wszystkich decyzji, które okradają obywateli z ich majątku, bo takie decyzje rażąco naruszają prawo własności, niezależnie od stopnia wyrafinowania w jaki tego doszło. Niezrozumiałe jest przywiązywanie wielkiej wagi do zasady trwałości takich decyzji ostatecznych.

Natomiast NSA cały czas prezentuje pogląd, że okradanie obywatela przez państwo poprzez niezgodną z prawem decyzję nie jest rażącym naruszeniem prawa, gdy nie doszło do ewidentnego naruszenia prostego i oczywistego przepisu. To jakieś nieporozumienie.

Wyjście przez NSA z sugestią aby zawiesić postępowania sądowe w sprawach skarg na odmowę stwierdzenia nieważności do czasu wydania wyroku przez TK w sprawie niekonstytucyjności przepisów o tej uldze, to z jednej strony obrona dotychczasowego podejścia sądu, a z drugiej próba wywarcia wrażenia, że obywatele zostali skrzywdzeni przez ustawodawcę, a NSA się o nich troszczy (….)

Obywatele zostali skrzywdzeni nie wskutek niezgodności z Konstytucją przepisów, ale przez sądową wykładnię, która doprowadzała do skutków sprzecznych z Konstytucją.